Hej, kochanie przecież wiesz o czym mówię…

`

Stoisz naga przed lustrem i patrzysz głęboko w swoje piękne niebieskie oczy. Zastanawiasz się nad tym co do tej pory z nim przeżyłaś. Czujesz ekscytację, która z każdym dniem wypełnia twoje delikatne jak jedwab ciało. Odwracasz się i bierzesz w dłoń swoją koronkową czarną bieliznę. Nasuwasz je zmysłowo i powoli na swoje krągłe i jędrne pośladki. Chwytasz w dłoń stanik, który on tak bardzo lubi. Zakładając go wiesz, że on dzisiaj go z ciebie zdejmie.

Szukasz teraz pończoch, tych czarnych z prostą linią z tyłu. To przez nie on ostatnio rzucił cie na łóżko i kazał się rozbierać. Powiedział to tak stanowczo, że poczułaś gęsią skórę na całym ciele.Dobrze wiesz co było dalej..Znajomi jakoś usprawiedliwiają wasze spóźnienia i twoje rozwalone włosy, których  nie zawsze zdążysz poprawić.
Teraz spódniczka, ta szara w której wyglądasz niebiańsko. Czarny top na górę i masz komplet. Malujesz swoje długie rzęsy i teraz zyskujesz świadomość, że każde twoje spojrzenie będzie namiętne i będzie tylko dla niego. Robisz sobie delikatny makijaż, bo kolesie tacy jak on nie lubią za dużo pudru na twarzy.

Wychodząc spryskujesz szyję perfumami, żeby on znów mógł powiedzieć, że pięknie pachniesz. By znów wsunął swą dłoń twe włosy i całował cię po szyi.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s