Wyszło mi to tak po prostu

Kim jestem?! Patrze na siebie w lustrze i nie wiem czy jestem jeszcze tą samą osobą co parę lat temu. Kiedy zdążyłem się tak zmienić? Dobra, lecę.


Wytarłem się szybko z resztek wody które nie zdążyły ze mnie spłynąć po tej szybkiej kąpieli. Wkładam swoje czarne bokserki, zerkam na siebie w lustrze i wiem, że jestem zajebisty. Powiesz trochę skromności, walić to ważne co ja myślę o sobie i to daje mi pewność siebie. Jeśli twierdzisz, że ty jesteś  do niczego to dlaczego inni mieliby myśleć inaczej?  Dobra, czas na moją ciemno-bordową koszulę, bo w niej czuję się najlepiej. Wkładam ją i wiem, że dzisiejszej nocy nie zasnę sam. Mgiełka perfum, ogarniam resztę rzeczy, na sobie i lecę. Wyszedłem z domu, pełen energii. Czuje się bardzo dobrze z sobą. Zero jakichkolwiek kompleksów i złego nastawienia do życia. Tylko pozytywnie, bez spiny.

Wchodzę w miasto, coraz więcej twarzy pojawiało się przed moimi oczami. Co sa sobą niesie coraz więcej spojrzeń dziewczyn, które tej nocy mogły by być moje. Ale co z tego, że one pragną mnie. Ja nie pragnę ich nawet poznać. Wolę, znajomość zaczynać od poznania osoby, a nie od poznania ciała tej osoby. To wszystko o czym pisałem zaczyna się nasilać, czuję, że jestem blisko. Wiem, że gdy ją ujrzę, będę wiedzieć, że to ta. Wchodzę tam. Czuję jak wibrację dochodzące z głośników, pozytywnie nastawiają mój organizm. Lustruje całe swoje otoczenie. Stawiam krok w stronę, lady. Dziś ludzi jest mnóstwo. Idę pewny siebie, czuję na sobie spojrzenia ludzi którzy tam są. Zamawiam dla siebie drinka. W czasie jego przygotowywania, pytam dziewczyny, która siedzi obok mnie na hokerze barowym, czy nie zechce napić się ze mną? Podnosi wzrok, od swojego mohito  i mówi.

-Dlaczego miała bym się z tobą napić.
-Dlaczego nie? -odparłem

Już się nie odezwała, więc zapłaciłem za drinka i usiadłem na hokerze obok niej. Gadka mi się coś z nią nie kleiła. Skończyłem drinka i stwierdziłem, że mnie olewa. Zamówiłem kolejnego drinka i wyszedłem na papierosa.
Wracam pod bar jej nie ma. Kurcze szkoda, wydawała się fajną dziewczyną. Mimo, że rozmawiało się z nią dziwnie… cdn.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s